12 Kwiećca 623 – Wichrowe Wzgórza
- O brzasku postacie zauważyły, że gobliny w obozie dostały jakiejś potężnej niestrawności. Ryoshi udało się usłyszeć co mówią – najwyraźniej przyczyną ich cierpień była wczorajsza zupa, do której ktoś wrzucił bardzo nieświeże zwłoki…
- Zamieszanie wykorzystał jeden z jeńców. Przeczołgał się pół obozu, ale w końcu gobliny zorientowały się, że ucieka. Gdy próbował zeskoczyć ze dość wysokiej skały, wydawało się, że upadek był dla niego śmiertelny, więc gobliny zostawiły go w spokoju
- Po dłuższej chwili zaczął się jednak powoli czołgać w stronę drzew. Drużyna pomogła mu dotrzeć do nich bezpiecznie. Okazało się, że tylko złamał nogę. Powiedział, że w środku może być jeszcze kilku jeńców, ale nie jest pewny
- Postacie postanowiły zaatakować obóz. Zaczęły się wspinać po jednej ze skał, ale było to trudne i powolne. Gdy część z nich znalazła się na górze, wartownicy zauważyli intruzów. Gobliny bardzo ślamazarnie zaczęły wychodzić ze swoich szałasów i jaskiń
- Walka była ciężka. Jeden z goblinów ukradł Ryoshi srebrny toporek i zaczął uciekać, wymachując nim nad głową, tak jakby właśnie stał się najbogatszym goblinem świata
- Atanvarne otrzymała śmiertelną ranę. Osunęła się bezwładnie na mostek linowy. Sybilla dotarła do niej w ostatniej chwili, na szczęście udało jej się zatamować krwawienie
- W końcu większość goblinów została pokonana, kilku uciekło do jaskiń…