10 Kwiećca 623 – Wichrowe Wzgórza
- Postacie zebrały eskortowany konwój i wszyscy ruszyli w dalszą drogę
- Po paru godzinach drużyna natknęła się na jaskinię i część osób postanowiła ją zbadać
- W środku znajdował się troll – walka z nim była bardzo trudna, ale postacie, choć ciężko ranne, wyszły z niej zwycięsko
- Wieczorem wszyscy dotarli do Kamieńca Podgórskiego – na miejscu był mały oddział Żelaznego Legionu, mnóstwo uchodźców, a wokół wioski powstawała palisada
- Garnizonem dowodził Arnold – twierdził, że ma zbyt małe siły do obrony tej miejscowości i poprosił drużynę o pomoc – w okolicy widziano patrol goblinów, gdyby udało się go wytropić i dowiedzieć, gdzie znajduje się najbliższy obóz wroga i jak jest liczny, bardzo by to pomogło w planowaniu dalszych działań
- W gospodzie, w której drużyna nocowała, znajdował się również ciężko ranny Franciszek – powiedział, że spotkał Konrada w okolicach Pionowic, ale Konrad się zmienił i to właśnie on zadał mu te rany. Oddał też Sybilli swojego konia
- Gospodarz – Stachu – opowiedział postaciom legendę o Wichrowej Włóczni, o klątwie ciążącej na Wzgórzu oraz o plotkach powtarzanych przez miejscowych, jakoby goblinami dowodziła jakaś postać na koniu
- Drużyna szybko odnalazła świeże ślady patrolu goblinów i podążyła za nimi, aż trafiła na spory obóz goblinów. Po szybkim zwiadzie Atanvarne ustaliła, że w środku jest prawdopodobnie 20-30 goblinów. Ryoshi udało się podsłuchać, że za dwa dni mają nadejść dodatkowe siły i wówczas nastąpi atak na Kamieniec
- Postacie pośpiesznie wróciły z tą informacją do Arnolda, niestety miał on wyraźne rozkazy, aby jego ludzie nie opuszczali wioski. Drużyna nie poddała się jednak i poszła z powrotem pod obozowisko goblinów- postanowiła zaczekać do brzasku…