10 Płońca 622 – ulice Milanaru
- Drużyna została zaatakowana grupę zabójców Rozpruwaczy – okazało się, że używają oni trucizn oraz zaklęć
- paru z nich zostało pokonanych, reszta uciekła
- Sybilla postanowiła poinformować o incydencie odpowiednie organy (czytaj: najbliższy patrol)
- postacie kontynuowały swój oryginalny plan – spotkać się z kontaktem Atanvarne i zobaczyć co będzie miał do powiedzenia
- na miejscu przywitał ich Ksawery, powiedział, że oni również zostali zaatakowani, w wyniku czego Remi został porwany
- było to podwójnie niefortunne, gdyż wcześniej tego dnia Remi dał znać, że namierzył kryjówkę Rozpruwaczy i na tym spotkaniu miał się podzielić tą informacją ze wszystkimi
- ponieważ Villen znała lokalizację owej kryjówki, drużyna zapytała Ksawerego o wsparcie, które obiecał im wcześniej
- Ksawery twierdził, że nie ma ludzi, których mógłby posłać z nimi, ale zaoferował sprzęt. Bardzo nie podobał mu się pomysł angażowania w sprawę straży
- po długim odpoczynku w Grzmiącej Szklanicy drużyna postanowiła odwiedzić pewien opuszczony dom w dokach
- zanim ktokolwiek wszedł do środka, Atanvarne dokładnie zbadała teren wokół budynku, okna (wszystkie zabite dechami) oraz drzwi wejściowe
- budynek rzeczywiście wyglądał na dawno opuszczony dom jakiegoś arystokraty, na drugim piętrze była pułapka – skrzynia z wybuchową runą
- po zbadaniu całej posiadłości, drużyna znalazła coś, co wyglądało jak ukryte zejście do schronu
- wszyscy ostrożnie zeszli na dół, do wąskiego, ciemnego korytarza, do wyboru były dwie drogi
- postacie poszły w lewo, napotkały kilka pułapek, aż w końcu znalazły zamkniętą komnatę, w której ktoś był brutalnie przesłuchiwany
- drużyna obmyśliła plan działania, a następnie wparowała do środka
- w trakcie walki Villen (zgodnie z umową z Izemokiem) postanowiła w jakiś sposób zmusić przeciwników do złożenia jej przysięgi, korzystając z tego, że jeden z nich był ranny, wyprostowała się zrobiła groźną minę i spróbowała zmusić go do przysięgi
- choć z początku się opierał, złość i gniew w Villen rosły, jej oczy zaczęły świeci, aż w końcu nastąpiła eksplozja dźwięku, a przeciwnicy wpadli w irracjonalną panikę, zaczęli przysięgać lojalność i błagać o litość
- Villen słyszała tylko szum pulsującej w uszach krwi oraz głos powtarzający, że to właśnie oni zabili jej rodziców – żaden z przeciwników nie został oszczędzony, włącznie z kimś, kto wydawał się przywódcą Rozpruwaczy
- w między czasie nieprzytomny Remi (bo to własnie on był przesłuchiwany) został wyniesiony z pomieszczenia
- pozostało sprawdzić jego stan i przeszukać ciała zabójców…