13 Siąpca 623 – gdzieś w Podmroku
- Postacie zastawiły pułapkę w tunelu i przygotowały się do walki
- Duergary zostały zaatakowane z zaskoczenia i szybko pokonane, kilku uciekło, jeden został złapany żywy
- Gdy drużyna upewniła się, że jest już bezpiecznie, przyszedł czas na przesłuchanie jeńca
- Niektóre postacie chciały zastosować bardziej agresywne podejście, jednak finalnie Hodrik zaczął zadawać pytania, a Idalia rzuciła zaklęcie uniemożliwiające kłamstwo
- Szary krasnolud powiedział, że oni również zauważyli Pożeraczy w okolicy, w większej ilości niż dotychczas i wskazał miejsce, gdzie ich widział
- Hodrik upewnił się jeszcze, że ani jeniec, ani jego towarzysze nie będą planowali jakiejś zemsty albo polowania na drużynę i zaproponował zostawić go związanego w jaskini – nim się uwolni, postacie odejdą bezpiecznie i nie będzie mógł ich śledzić
- Pozostali przystali na ten pomysł, następnie poszukali innej, bezpieczniejszej jaskini na nocleg
- W czasie warty, poznany wcześniej drow zaproponował, aby udać się do wyroczni – nie wiedział o niej zbyt wiele (jak chyba wszyscy w okolicy), ale uznał, że skoro i tak nie wiedzą gdzie dokładnie jest baza Pożeraczy, to co im szkodzi spróbować
- Rano temat został poddany dyskusji i podjęto decyzję, żeby spróbować szczęścia z wyrocznią
- Wyrocznia mieściła się w jaskini, na ścianie napisano, żeby pochylić przed nią głowy i nie śmieć podnosić wzroku
- Sybilla, Ryoshi, Idalia i drow postanowili wejść do środka, reszta uznała, że to nie jest najlepszy pomysł i postanowiła poczekać
- W środku leżały kości i szkielety, Idalia zauważyła też po drodze jakiś kamienny posąg krasnoluda. Na końcu jaskini była półka skalna z dziurą w kamiennej ścianie, przez którą zaczął dobiegać nieprzyjemny głos. Idalia próbowała dostrzec źródło tego głosu używając lusterka, ale poczuła nagle zawroty głowy i szybko je schowała. Udało jej się jednak domyślić, że ową wyrocznią jest meduza
- Wyrocznia powiedziała, że może pomóc postaciom i odpowiedzieć na ich pytanie, ale najpierw muszą przynieść jej “łeb fałszywej wyroczni”, do której zaprowadzą ich orkowie z grot za Płaczącym Jeziorem
- Drow zdenerwował się tą propozycją, powiedział coś o nie byciu chłopcem na posyłki, ale ponieważ pozostali rozważali tą wymianę przysług, zaproponował inny układ – postacie pójdą gonić za “fałszywą wyrocznią”, a on pójdzie na zwiad szukać śladów Pożeraczy, którzy porwali jego kapłankę albo innych patroli wysłanych na jej poszukiwania i spotkają się w okolicy wyroczni za kilka dni
- Po namyśle, postacie zgodziły się, choć podejrzewały, że nigdy więcej go nie zobaczą