Okolice Szarej Grani, 3 kwiećca 1596 roku
- Nora i Lori podróżowały z gnomem Nolio do mostu na Pallurze
- Za mostem ich drogi się rozdzieliły – Nolio jechał dalej drogą do Milanaru, Nora i Lori miały zejść z traktu i iść na południe przez Tłaczą Knieję
- Nolio ostrzegł dziewczyny przez niebezpieczeństwami Kniei – goblinami, orklinami i innymi potworami. Powiedział również, że jakiś czas temu Rycerze Złotego Znaku ostrzegali go przez czarownikiem z żółtymi oczyma, który podobno jest gdzieś na Wzgórzach
- Po kilku godzinach drogi w górę rzeki, postacie usłyszały krzyki. Ich źródłem okazał się być ork Pathlanax, który próbował dowiedzieć się czegoś od dwóch jaszczuroludzi, niestety bezskutecznie
- Ponieważ Pathlanax szukał kogoś (Waru) na Wzgórzach, przyłączył się do Nory i Lori
- Nieco dalej na wzgórzu drużyna zobaczyła dym z ogniska, palonego przez niziołka Filiu. Okazało się, że poszukuje on różnych odczynników alchemicznych w tej okolicy. Chętnie przyłączył się do grupy
- Na polanie obok rzeki postacie zobaczyły dwa gobliny szabrujące ciała. Potwory uciekły na sam widok drużyny, która zbadała miejsce zbrodni, a następnie dyskutowała, co zrobić z ciałami. Gdy osiągnięto konsensus, można było kontynuować podróż
- Na kolejnej dużej polanie postacie zobaczyły grupę żołnierzy Żelaznego Legionu wraz z kapłanką Arabellą. Szukali oni zaginionych najemników. Najwyraźniej ci zdezerterowali, a następnie wpadli w zasadzkę. Po spaleniu ciał Arabella postanowiła odmeldować się Żelaznemu Legionowi, gdyż usłyszała, że drużyna zamierza iść na Wichrowy Wierch
- Gdy słońce zaczęło zachodzić, postacie znalazły dogodne miejsce na nocleg. Nora stanęła na pierwszej warcie, ale pod sam koniec usłyszała, a potem zobaczyła, skradające się gobliny