Data Gwiezdna 21.08.5271
Destir, orbita geocentryczna
- “Gołąb” szpiegujący placówkę Axon’u został wykryty przez ochronę i wysłano za nim 3 wielozadaniowe statki w celu przechwycenia
- Dzięki błyskotliwym manewrom Liza i heroicznym wysiłkom reszty załogi (poza Stefanem, który zachlał w ładowni), udało się zmusić wrogie maszyny do odwrotu, co dało wystarczająco dużo czasu na uruchomienie napędu astralnego
- Po powrocie do Merkatonu, załoga otrzymała polecenie, aby lecieć do stoczni Bellatu, znajdującej się na orbicie, aby zmienić blachy i przemalować statek. Dzięki przedłużonej linii kredytowej, udało się dokupić i wymienić na statku parę rzeczy
- Kolejne zlecenie od Blacharza było bardzo proste – zawieźć zaopatrzenie na nową badawczą stację kosmiczną. Jedyny haczyk był taki, że stacja znajdowała się w systemie Exox, uważanym powszechnie za niebezpieczne terytorium, więc trzeba było nie dać się wykryć
- Stacja miała orbitować księżyc Blumbuma zwany E2
- Postacie przyleciały na miejsce i zaczęły szukać celu swej podróży
- Gdy znalazły stację zauważyły, że nie palą się na niej żadne światła oraz że jedna ze śluz jest uszkodzona
- Po przeskanowaniu stacji sensorami, okazało się, że jest na niej wiele oznak życia, zasilanie, atmosfera, grawitacja i że włączony został jakiś alarm
- Załoga zdecydowała się dokować do jednej ze śluz technicznych (prowadzących bezpośrednio do magazynów)
- Liz został na statku z włączonym silnikiem i nogą na gazie, reszta zaczęła ostrożnie badać wnętrze stacji (znowu, poza Stefanem)
- W środku było zupełnie ciemno (nie licząc czerwonych świateł alarmowych w kątach pod sufitem), nie było też śladu żywej duszy. Część drzwi oddzielających segmenty stacji, wyglądała na uszkodzone lub otworzone brutalną siłą
- Gdy postacie dotarły w pobliże mostka natknęły się na zamknięte drzwi oraz trzy postacie, wyglądające jak cybernetyczne wersje chodzących truposzy, z których jedna mocowała coś na drzwiach, a druga, po obejrzeniu się i zauważeniu załogi “Gołębia”, wcisnęła przycisk na małym urządzeniu które trzymała w dłoni…