Kolejny dzień – jakiś tunel, gdzieś w Podmroku
- Po przeszukaniu orków, postacie podążały dalej tunelami
- Gdy Atanvarne pełniła wartę, a reszta odpoczywała, mała grupa orków podeszła obozowisko – ich przywódca przedstawił się jako Cichy Kieł i zaczął wypytywać drużynę, co tu robią
- Atanvarne powiedziała, że szukają wyroczni. Cichy Kieł zaprowadził postacie do wioski orków, aby poznali Wyzwolicielkę, która to zadecyduje o ich losie
- Wyzwolicielka nazwała Cichego Kła głupcem i kazała mu zabrać przybyszów do wyroczni – Cichy Kieł miał zagwarantować bezpieczeństwo dla orków od przybyszów swoim życiem
- Owa wyrocznia okazała się być wielkim świniopodobnym demonem, który postanowił pożreć kilku orków dla rozrywki
- Drużyna ocaliła Cichego Kła od nieciekawej śmierci i postanowiła pokonać siedzącego na wielkiej stercie przeróżnych rzeczy demona